| III Symfonia |
|
| Autor: Lech Dzierżanowski | |
|
III Symfonia to w twórczości Lutosławskiego dzieło zupełnie wyjątkowe. Zamówiona przez Chicago Symphony Orchestra w 1974 roku powstawała, nawet jak na wolno tworzącego kompozytora, bardzo długo. Świadomy odpowiedzialności i wagi zamówienia, kompozytor pracował nad swoim dziełem wyjątkowo starannie. Ale czas powstawania III Symfonii był tak długi także dlatego, że jej tworzenie przypadło na okres przełomu w twórczości Lutosławskiego. W 1979 roku powstaje Epitafium - według samego kompozytora dzieło graniczne, zapowiadające okres „cienkich faktur”, które też pojawią się w Koncercie podwójnym z 1980 roku. Dlatego trudno powiedzieć dziś, ile pomysłów pierwotnego dzieła zostało wykorzystane w ostatecznym kształcie kompozycji. Jako dzieło długiego dojrzewania III Symfonia zawiera bogactwo pomysłów, stanowi niejako katalog języka muzycznego Lutosławskiego. Spotkamy tu migocące jak rozsypujące się w świetle krople rosy aleatoryczne faktury, działające na nas głównie powabem brzmienia. Znajdziemy motyw przewodni porządkujący formę - jest nim powtórzony dźwięk e, budzący skojarzenia z Beethovenowskim „motywem losu”. Znajdziemy także zręby formy dwuczęściowej, przeciwstawiającej część wstępną, złożoną z krótkich i przerwanych w rozwoju fragmentów, części zasadniczej, rozwijającej się w szerokich łukach do kulminacji. Kompozytor posługuje się w części głównej także pracą motywiczną, której bardzo dawno nie używał w swoich kompozycjach. Choć dominuje tu harmonia oparta na akordach 12-tonowych, jednak coraz częściej słyszymy epizody oparte na bardziej „wiotkiej” fakturze. Pojawiają się też wyraźne linie melodyczne, zwiastujące nowy okres, którego pierwszą manifestacją było Epitafium. III Symfonia - komentarz Utwór zaczyna krótki wstęp złożony z dwóch epizodów. Rozdzielone są one przez powtórzony dźwięk e stanowiący rodzaj motta całego dzieła. Część pierwsza składa się z trzech segmentów. Każdy z nich zawiera zróżnicowane epizody (według nomenklatury samego kompozytora) oraz statyczne i podobne do siebie refreny powierzone instrumentom dętym drewnianym. Kolejne segmenty są coraz dłuższe, a tempo epizodów - coraz wolniejsze. W ten sposób kompozytor przygotowuje nas na wejście części głównej. Występują w niej dwa główne elementy formy: oparty na motoryce inicjalnego motywu temat dynamiczny oraz temat śpiewny, oznaczony przez kompozytora cantando. Nasuwa się aluzja do formy allegra sonatowego, co sugerował sam kompozytor. Nawet jeśli skojarzenia są tylko bardzo ogólne, praca motywiczna i pojawienie się wyraźnych linii melodycznych nawiązuje do tradycji klasycznej symfoniki. Po kulminacji następuje wyjątkowo długi epilog, w którym dominują tak typowe dla późnego stylu Lutosławskiego linie melodyczne, często ozdobione przednutkami. Rozwój formy prowadzi do drugiej kulminacji, w której powróci repetycyjny motyw początku. Czas ukończenia utworu (1983) zachęcał też do dosłownych interpretacji, związanych ze stanem wojennym i sytuacją w Polsce. Lutosławski nie odżegnywał się od nich aż tak jednoznacznie, jak w przypadku innych utworów. Zapytany na londyńskim festiwalu Prom, czy wydarzenia w Polsce wpłynęły na jego muzykę, powiedział najpierw: „Nie mogę na takie pytanie odpowiedzieć jednym słowem”, a potem rozwijając myśl przyznał, iż „...świat zewnętrzny i nasze doświadczenie życiowe prawdopodobnie muszą ingerować w nasz świat idealny”. Nie przypadkiem więc może za to właśnie dzieło otrzymał Lutosławski nie tylko Grawemeyer Award, ale i Nagrodę Artystyczną Komitetu Kultury Niezależnej NSZZ „Solidarność”. Prawykonanie III Symfonii poprowadził Sir George Solti 29 września 1983 roku w Chicago. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

